Zahuczało, zafurczało.. i ucichło.
Życzeń sporo, postanowień jeszcze więcej, marzeń głowa pełna, modlitw szeptem odprawianych więcej niż początkujący kleryk przed święceniami.... i co? Wszystko to raczej klasyfikuje się do listy życzeń pobożnych.
Teraz tylko zakasać rękawy..
..żeby się koszula gównem nieupaprała...
Teraz tylko zakasać rękawy..
..żeby się koszula gównem nieupaprała...

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna